Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wycena pracy przy budowie do SSO?
#1
Question 
Na ile obecnie można wycenić koszt własnej pracy budowy tego domu do SSO bez materiału i pozwoleń? Zastanawiam się nad budową z jednym pomocnikiem (dla niego wszystkie świadczenia, ubezpieczenie tak aby nie było problemów), czas budowy moim tempem i narzędziami to tak w granicach rozsądku 65 dni przy dobrej pogodzie (być może to długo ale bez pośpiechu i ciśnienia). Na ile można wycenić budowę?
Odpowiedz
#2
W te 65 dni chcesz też położyć dachówkę?
Myślę, że to realny czas.

U mnie do wieńca zeszło 46 dni, ale jeszcze nie mam działówek (przewiduję ok 10 dni w 1 osobę).
W swoim dzienniku mam bardzo szczegółowo podany czas pracy. Ilość osób i godziny w danym dniu. Wpisy powinny być dla Ciebie pomocne.

I tu rzucam kilka kwestii, które weź pod uwagę:

- koszt robocizny jest różny w różnych regionach kraju. Przyjmuje się średnio 30 tys. zł. W moim rejonie raczej cena nierealna, ale są firmy, które budują na terenie całej RP za tą kwotę (nawet ktoś się ogłaszał na forum w zeszłym miesiącu).
- czy pracownik będzie chciał pracować nieraz po 14 godzin, tak jak to było na mojej budowie?
- budujesz dla siebie, więc nie siedzisz tylko zapier....asz. A pracownik? "Pilnowanie" ludzi jest irytujące.
- co w dni, gdy będzie padał deszcz? Zapłacisz mu za siedzenie w domu?
- z 65 dni pracy wychodzą spokojnie 3 miesiące kalendarzowe. Za ile ktoś zechce dla Ciebie pracować? Za 3 tys. zł/mc? To tak chyba liczone optymistycznie. Chcesz do tego doliczyć podatki i ubezpieczenia. Wyjdzie + 1 tys. czy więcej? Czyli pracownik wyniesie 12 tys. Oszczędzasz 18 tys, w zamian za 3 miesiące Twojej ciężkiej pracy. Jeszcze się kalkuluje.
- Ale są etapy, gdzie 2 osoby to za mało. Zasyp fundamentów, wylewanie posadzki, wieńca - 3 osoby to tak skromnie. Będziesz musiał kogoś zatrudnić. Za taką robotę "dorywczą" kasują więcej niż ktoś, kto pracuje na stałe. Możesz zawołać kolegów. Nawet jak przyjdą za darmo, to grzecznościowo postawisz im "flaszkę". To też kosztuje. Odlicz to od tych 18 tys.
- zobacz ile kosztują narzędzia - w moim kosztorysie wszystko podliczyłem. Z 3-4 tys. spokojnie. Jak weźmiesz firmę to nie musisz mieć nawet szpadla Wink




A teraz może o plusach i minusach budowy samemu:

+ masz szeroko rozumianą kontrolę nad wszystkim - bezcenne
+ oszczędzasz kasę. Sporo kasy Wink
+ robisz dla siebie, dokładnie, spokojnie, czysto
+ pretensje o zepsutą robotę możesz mieć tylko do siebie (akceptujesz to i przymykasz oko)
+ ogroooomna satysfakcja


Minusy roboty samemu:
- musisz wiedzieć co masz robić, umieć to zrobić, zorganizować pracę - by nie było przestojów, zaplanować dostawy materiałów - a czasu na oglądanie filmów Łukasza, żeby sobie coś przypomnieć, już nie będzie. Chyba, że chcesz robić po 8h dziennie... 
- pretensje o zepsutą robotę mógłbyś mieć do "fachowców" (nie akceptować tego i żądać poprawy) a tak będzie tak jak Ty zrobisz - nie zawsze idealnie.
- czasem ciężko będzie znaleźć kogoś do pomocy. Niby wszyscy wokół deklarują pomoc, a jak przychodzi potrzeba, to różnie z tą pomocą. Czasem ciężko dopasować termin dogodny dla kilku osób.
- jesteś zależny od pogody. Weźmiesz urlop, a tu deszcz... Przy zatrudnieniu ekipy nie tracisz kasy przez pogodę.
- zdrowia też trochę stracisz. I nerwów kupa Wink
Odpowiedz
#3
Więc jakbyś miał budować teraz dla kogoś i wiesz "z czym to się je" to na ile byś wycenił swoją pracę? (pomijam tutaj inne przeszkody jakbyś miał np. przestoje z powodu pogody lub coś innego, wypłatę dla pomocników).

Zatem ile być oczekiwał za wybudowanie? Możesz zdradzić?
Odpowiedz
#4
Ciężkie pytanie...

"Zero" trwało u mnie około miesiąca kalendarzowego.
Ściany nośne i wieniec porównywalnie.
Średnio licząc w 2 osoby.
W moim regionie każdy z tych etapów to ok. 12 tys. zł za robotę.
Budując cieszyłem się, że "wypracowaliśmy" pensje rzędu 6 tys. zł/mc. 
W swojej pracy daleko mi do takiej pensji. Przeszła myśl nawet, czy się tym nie zająć zawodowo  Big Grin

Ale z drugiej strony stwierdziłem, że robię to dla siebie. Trzeba to przetrwać i później tylko wspominać z uśmiechem.
To ciężka praca. Zarobek można wykręcić, ale trzeba rozpracować logistykę, ekipę 2-3 osób. Bez tego bym się nie podjął budować dla kogoś. I robiłbym dniówki 8-10h max.
Dla siebie to co innego...

Takie 30 tys. za SSO to chyba uczciwa kwota.
Nie ma co żałować, że ktoś "w 3 osoby tyle zarobił w 2 miesiące". Pod warunkiem, że będzie zrobione dobrze!
Oczywiście jak jest możliwość to robić samemu! Smile
Ale pokombinować - weekendy, urlopy, nadgodziny, popołudnia.
Odpowiedz
#5
Też myślałem aby wybudować taki dom i go sprzedać ale dochodzą koszty działki tak do 8-10 arów u mnie w okolicy do 50 km to chodzą po 25-32 tys.
Odpowiedz


#6
Michał jakie 3 miesiące:
ekipa Heńka (4 osoby) do wieńca
+ działówki i komin 12 dni
ekipa Tomka montująca wiązary (8 osób) 6 godz.
ekipa Krzysztofa dach (4 osoby) 5 dni
Pozdrowienia dla nich przy okazji, za kawał dobrej roboty.
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz
#7
Sierżant, ja piszę o pracy amatora, który robił to pierwszy (i raczej jedyny) raz w życiu!
A Ty o pracy osób, które żyją z budownictwa...

Poza tym piszemy cały czas o "ekipie" 1-2 osób, a Ty wyskoczyłeś z ekipami 4-8 osób.

No sorry!
Chyba nie ma czego porównywać.


Poza tym czytaj ze zrozumieniem:
W moim wpisie:
65 dni (pracy) = 3 miesiące (kalendarzowe)

Czy Twój "Heniek" pracował 12 dni pod rząd?
A po skończeniu pracy pewnie się spakował i pojechał prosto na drugą budowę Big Grin


Nie wiem, co miał na celu Twój wpis...
Chyba zanegowanie tak dla zasady...
Odpowiedz
#8
Tylko on nie chce tego robić dla siebie tylko dla kogoś i nie wie ile ma skasować...
Pytania w sprawie tynków maszynowych http://www.forum.domza150tysiecy.pl/thread-338.html
Odpowiedz
#9
No w trzecim wpisie rzeczywiście się kolega ujawnił...
Na początku rozumiałem, że chce "zorganizować" sobie wolne i stawiać dom dla siebie wraz z zatrudnionym pomocnikiem.
Odpowiedz
#10
....A Ty o pracy osób, które żyją z budownictwa...
Wybudowanie domu i sprzedaż, to życie z budownictwa.
....Czy Twój "Heniek" pracował 12 dni pod rząd?
Ok. pracował 15 dni kalendarzowych.
....mówimy o ekipie" 1-2 osób, a Ty wyskoczyłeś z ekipami 4-8 osób
Mumiok nie będzie sam montował wiązarów Michale, więc zostają brygady 4 osobowe.
Skoro chce pracować z pomocnikiem,  wystarczy czas podzielić na 2 i wie już ile
nasz domek budują profesjonaliści.Pracując  "3 miesiące (kalendarzowe)" nie zarobi na
chleb, o maśle nie wspominając.A ty nie masz jeszcze ścian działowych,pokrycia dachu i nie budowałeś sam komina.
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz




Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  
Menu