Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pozwolenie na budowę czy zgłoszenie
#11
WZ też można przepisać z obecnego właściciela na nabywce tak?
Pytania w sprawie tynków maszynowych http://www.forum.domza150tysiecy.pl/thread-338.html
Odpowiedz
#12
O warunki zabudowy możesz wystąpić nawet jak nie jesteś właścicielem działki. Tak dokładnie, występujesz o przepisanie WZ i osoba, na która one są wydane musi się na to zgodzić i podpisać. Kilka dni w praktyce i jeden wniosek.
Niemożliwe nie istnieje...
Odpowiedz
#13
No upatrzona działka ma WZ więc właściciel się zgodzi ( inaczej jej nie sprzeda Smile ) Jak wszystko się uda to ułatwi czyli skróci to czas oczekiwania na uzyskanie prawomocnego pozwolenia i wtedy będzie można założyć dziennik budowy Smile
Pytania w sprawie tynków maszynowych http://www.forum.domza150tysiecy.pl/thread-338.html
Odpowiedz
#14
Moj architekt twierdzi aby robic na zgloszeniu bo budowa nie bede oddziaływała na sasiednie dzialki i w takim przypadku nie ma potrzeby robic pozwolenia
Odpowiedz
#15
"Ustalenie obszaru oddziaływania (od którego zależy to, czy w danym przypadku możliwe jest dokonanie zgłoszenia, czy też potrzebne będzie pozwolenie na budowę) wymaga od architekta przeanalizowania aż 42 regulacji.
– Chodzi głównie o rozporządzenia wykonawcze do prawa budowlanego. Sama konieczność przeanalizowania przepisów to jednak nie problem. Cały szkopuł w tym, że są to regulacje, które podlegają interpretacji – wyjaśnia Gadomski.
Gdy obszar oddziaływania zostanie już ustalony i projektant uzna, że nie wykracza on poza granice działki inwestora, możliwe jest dokonanie zgłoszenia budowy. Urząd ma jednak 30 dni na wniesienie sprzeciwu. Dopiero jeśli tego nie zrobi, uznaje się, że wyraził milczącą zgodę na budowę, i można do niej przystąpić. Jak jednak tłumaczy adwokat Rafał Dębowski, ekspert od prawa nieruchomościowego, brak sprzeciwu nie jest wcale równoznaczny z tym, że obiekt powstaje legalnie.
– W procedurze zgłoszenia domu z projektem nie biorą udziału właściciele działek sąsiednich. Zgłoszenie nie wymaga bowiem wszczęcia postępowania administracyjnego, nie są więc ustalane strony. Mimo tego sąsiedzi takiej inwestycji mają prawo kwestionować budowę, nawet po jej zakończeniu – wskazuje.
– Przepisy dotyczące obszaru oddziaływania obiektu są tak nieprecyzyjne, że istnieje poważne ryzyko, że wiele zgłoszeń mogłoby być później zakwestionowane – przyznaje Gadomski."
-A banki i kredyty.(pozwolenie wymagane przy kredycie)
-A brak mozliwosci zmian w projekcie.
I tak dalej.....
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz


#16
Teraz to nawet zmienili do 21 dni. Na razie dom nie będzie powstawał z kredytu, co dalej tego nie wiem. Zmian raczej nie planuje w trakcie ale jak wiadomo, zawsze takie mogą wystąpić. Poczekamy zobaczymy zależało mi aby zrobić tynki najpóźniej we wrześniu aby w razie przypływu gotówki móc zimą robić wykończeniówkę.
Pytania w sprawie tynków maszynowych http://www.forum.domza150tysiecy.pl/thread-338.html
Odpowiedz
#17
(06.02.2017, 19:48)sierzant napisał(a): "Ustalenie obszaru oddziaływania (od którego zależy to, czy w danym przypadku możliwe jest dokonanie zgłoszenia, czy też potrzebne będzie pozwolenie na budowę) wymaga od architekta przeanalizowania aż 42 regulacji.
– Chodzi głównie o rozporządzenia wykonawcze do prawa budowlanego. Sama konieczność przeanalizowania przepisów to jednak nie problem. Cały szkopuł w tym, że są to regulacje, które podlegają interpretacji – wyjaśnia Gadomski.
Gdy obszar oddziaływania zostanie już ustalony i projektant uzna, że nie wykracza on poza granice działki inwestora, możliwe jest dokonanie zgłoszenia budowy. Urząd ma jednak 30 dni na wniesienie sprzeciwu. Dopiero jeśli tego nie zrobi, uznaje się, że wyraził milczącą zgodę na budowę, i można do niej przystąpić. Jak jednak tłumaczy adwokat Rafał Dębowski, ekspert od prawa nieruchomościowego, brak sprzeciwu nie jest wcale równoznaczny z tym, że obiekt powstaje legalnie.
– W procedurze zgłoszenia domu z projektem nie biorą udziału właściciele działek sąsiednich. Zgłoszenie nie wymaga bowiem wszczęcia postępowania administracyjnego, nie są więc ustalane strony. Mimo tego sąsiedzi takiej inwestycji mają prawo kwestionować budowę, nawet po jej zakończeniu – wskazuje.
– Przepisy dotyczące obszaru oddziaływania obiektu są tak nieprecyzyjne, że istnieje poważne ryzyko, że wiele zgłoszeń mogłoby być później zakwestionowane – przyznaje Gadomski."
-A banki i kredyty.(pozwolenie wymagane przy kredycie)
-A brak mozliwosci zmian w projekcie.
I tak dalej.....

ok w miare sensowna odpowiedz - znalazlem link do calego artykulu z ktorego byly wziete te argumenty. 
I faktycznie zastanawiam sie nad zwyklym pozwoleniem na budowe
Odpowiedz
#18
Jestem w miarę na bieżąco z terminami realnymi
I powiem tak.
w zeszłym roku na początku marca wystąpiłem o warunku zabudowy, a pozwolenie miałem 28 września.

Ale to nie był koniec kłopotów
Moja działka miała powyżej 30 arów i żaden bank nie chciał mi tego skredytować (działka na terenie wiejskim)
Pod koniec października rozpocząłem procedurę wydzielenia działki, a dokładnie 22 maja otrzymałem zastępcze pozwolenie na budowę.
trochę koszmar.

W normalnych warunkach od wystąpienia o warunki zabudowy trzeba liczyć od około 4 do 6 miesięcy
Odpowiedz
#19
Moja równiez 31 arow.
Realnie, to zacząłem od listopada, a pozwolenie dostałem na początku września.
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  
Menu