Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Potrzebne materiały, opis, zdjecia etc...
#11
Utrzyma wszystko co napisałeś,spokojnie.
Odpowiedz
#12
Rury od WM możesz podwiesić pod konstrukcją (są takie taśmy stalowe z dziurkami) albo po prostu położyć na - jeśli nie będą Ci przeszkadzać na strychu. Fajnie jakby były po stronie ciepłej albo wewnątrz wełny - inaczej, zanim powietrze doleci do rekuperatora to zdąży się dość mocno schłodzić...
Odpowiedz
#13
Tak tak, wlaśnie chodzi o to żeby były w wełniei pod nią. Ojciec ma jeszcze wątpliwości co do pękania sufitu, który trzyma się przeciez na wiązarach drewnianych, które pewnie w jakimś tam zakresie pracują ale pare postów wcześniej czytałem że problem ten znika w momencie zastosowania podwojnej konstrukcji stelarzu więc w tym temacie jestem już spokojny. Mamy jeszcze przed zerwaniem całego dachu. Właściwie to znowu mój tata ma. Wydaje mi się że konstrukcja kopertowa dachu zmniejsza to ryzyko jak rownież fakt że w projekcie przewidziana jest dachówka, która ma też swoją wagę.
Odpowiedz
#14
Brak szczytów w jakiś sposób zabezpiecza przed wiatrem, drugie to waga dachówki, trzecie - kotwienie. U mnie dachówki przeżyły jeszcze w paczkach wichurę i nic nie spadło (niektóre były wręcz luzem na dachu, niepospinane).
Odpowiedz
#15
No i.. prosto pisząc - po to są te betonowe 'słupki' połączone zbrojeniem z ławą, przechodzące przez ściany i połączone z wieńcem, by właśnie trzymać konstrukcję dachową. Nie wiem jak gdzie indziej, ale w moim rejonie (południe lubuskiego) jedyne większe fragmenty dachów, jakie fruwały,to blachodachówka, mocowana do łat. Wykonywałem parę wiat i jak były kryte blachą, to zawsze na płyty OSB min 16mm. Nic ,odpukać, nie odleciało.
Dachówki jak spadały, to w większości pojedyncze i w dachach pamiętających młodość Adolfa Wink Głównie dlatego, że łaty się wykrzywiały i dachówki traciły oparcie.
Odpowiedz


#16
Te betonowe 'słupki o których kolega pisze nie służą trzymaniu konstrukcji dachowej lecz są po to aby usztywnić ścianę która nie jest związana z żadną ścianką działowa.Wiązary najlepiej montować bezpośrednio do wieńca za pomocą kotew i kątowników.Montując do murłaty łatwo przekręcić wkręta w drewnie osłabiając mocowanie.
Nie musi być perfekcyjnie, żeby było idealnie


Odpowiedz
#17
Cóż..Kiedy po raz pierwszy, z 10 lat temu spotkałem się z tymi 'słupkami' stawiając dom ze stropem monolitycznym, ze ściankami wewnątrz o grubości m.in. 24cm i spytałem projektanta, po co taka klatka, to mi mówił o dachu. W sumie, nie gryzie mnie to, bo stawiam domy jak sobie klient życzy, wedle 'papierka' Smile
Co do wiązarów - o sposobie ich mocowania powinien decydować projektant, a nie ktoś tam sobie, bo może się okazać, że przymocuje coś, co ma się ruszać Smile
Odpowiedz
#18
Więźba tradycyjna zwłaszcza w przypadku dużych rozpiętości potrzebuje podparcia i dlatego wewnątrz domu potrzebna jest konstrukcja nośna w postaci ścian nośnych oraz słupów właśnie.Firmy produkujące wiązary mają swoje własne biura projektowe i można sobie wybrać czy chce się wiązary z murłatą czy kotwione bezpośrednio do wieńca.
Nie musi być perfekcyjnie, żeby było idealnie


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  
Menu