Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiele pytań na rozpoczęcie działalności budowlańca
#11
Nie wiem skąd u kolegi informacja o krzywiźnie solbetu.
H+H są faktycznie krzywe.
Mój lubartowski solbet , był prawie idealnie równy.
Przy murłacie wieniec nie musi być bardzo prosty,
wiązary równa się klinami.
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz
#12
To nie informacja tylko fakt. Twierdzę tak ja i mój kolega, który obok mnie stawia dom (stawiał z H+H, a jedną ścianę wewnętrzną stawiał z Solbetu, bo H+H mu zabrakło i nie jest dostępny aktualnie w naszej hurtowni). Ale nam nie musisz wierzyć. Na jednym z ostatnich filmów mówił o tym Kawa. Możliwe że zależy to również od fabryki z które nam dostarczają gazobeton.
Odpowiedz
#13
Na pewno zależy od fabryki. Dlatego podałem skąd kupowałem.
Ale świadczy to również o tym ze nie wolno generalizować iż
cały solbet świata jest krzywy (bo nie jest)  Smile
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz
#14
Jak będę u siebie na budowie to zobaczę z której fabryki jest mój.
Odpowiedz
#15
Zgadza się, Slaw!
Ja też myślałbym w ten sposób, gdyby moje bloczki do murowania - bez względu na to, z jakiego materiału i jakiej firmy przyszły - zostałyby wyrównane wieńcem na górze. No i oczywiście przy drzwiach wyjściowych w pionie (i dwóch, może trzech innych miejscach), bo szkoda czasu a czas to pieniądz.

A skoro mowa o zalewaniu szalunków: przejdźmy może na temat samych fundamentów.
Płytę fundamentową już przerobiliśmy. Zrozumiałem, że chodzi o pieniądze (ekonomia) - nie ma sensu wylewać całej płyty fundamentowej, jeżeli grunt, na którym budujemy jest względnie twardy, zwarty, bezpieczny, niegliniasty i nie jest na terenach zagrażających osunięciem się w skutek np. byłych miejsc wyrobiskowych (okolice kopalni). Wystarczy dobrze wykonany fundament i o to teraz mam do Was pytanie, szanowni forumowicze:

Dlaczego budowa fundamentu zazwyczaj przebiega w trzech etapach, (licząc od zakończenia wykopu) czyli:
1. wylanie chudziaka (betonu chudego) i wypoziomowanie go,
2. wylanie ławy fundamentowej (wzmocnionej stalowym zbrojeniem), np. 30 cm wysokości x 60 cm (do 80 w niektórych przypadkach) szerokości x całą długość (wymiary/obrys budynku) ,
3. wymurowanie ścian fundamentowych z bloczków betonowych do wysokości, w której zaczynamy murować ściany nośne budynku ?

Ja wyobrażałem sobie swoją budowę w ten sposob, że rozkładamy czarną folię budowlaną od spodu na szerokść ok. 1 m, wykonujemy szalunki, które w przekroju poprecznym (podobnie ja odpowiednio mniejsze zbrojenia stalowe) wyglądają jak odwrócona litera T, unieruchamiamy je, i zalewamy wszystko betonem z gruszki C20/25, a następnie zawibrowujemy to.
Tutaj akurat nie ma miejsca na beton chudy, w zamian za to pogrubiamy podstawę o np. 5 cm.
Po np. dwóch dniach - zalewamy w piątek pod koniec dnia, a w poniedziałek rano - rozszalowujemy.

Moje ostrożne wyliczenia wykazały, że cena finalna jest porównywalna, jeżeli dodamy wszystkie czynniki do siebie, zaś w drugim przypadku czas wykonania jest o kilka dni krótszy.
Ponadto wg mnie lany fundament zbrojony monolityczny jest o wiele bardziej wytrzymały, niż murowany z bloczków betonowych, gdyż te mają łączenia, a z tego co obserwuję - i to sę tyczy wszystkiego - pękanie następuje najczęściej na łączeniach.
Kolejna sprawa to poziom - myślę, że górną krawędź szalunku jest dużo łatwiej wypoziomować, niż ostatnią warstwę z bloczków betonowych.
Tu oczywiście mogę się mylić; jeżeli tak - proszę o poprawienie mnie.

Zahaczamy o wykop, więc i tutaj mam pytanie:
A.) czy lepiej jest wykonać wykop na całej powierzchni budynku + 1 metr od jego krawędzi na zewnątrz, rozkładamy czarną folię budowlaną na całą powierzchnię budynku, potem czaslunki i zbrojenia, czy
B.) tylko pod ścianami fundamentowymi? (jeżeli są opcje C, D, ..., to chętnie posłucham; wiem że np. w Szwecji jest tak, że tylko zrywa się humus, kładzie geowłókninę, tłuczeń, zagęszcza to, wylewa płytę fundamentową będącą jednocześnie podłogą z ogrzewaniem i na to ściany ze szkieletu drewnianego [gdybym coś tutaj pominął też mnie poprawcie] )
Pod-pytanie do tego: zasypujecie dziury urobkiem ziemskim pozostałym z wykopu, czy nawozicie piasek z kopali i nim zasypujecie (obie opcje oczywiście podlegają zagęszczeniu) ?
* czy w przypadku A należałoby taką folię podziurkować w kilku miejscach na powierzchni pomieszczeń budynku tak, aby zapewnić przepuszczalność wody w dół?
** przy okazji przepuszczalności wody: co należy zrobić, aby zapobiec kapilarnemu podciąganiu wilgoci w budynku?

Pytanie o równanie wiązarów, temat poruszył Pan Sierżant Moderator: klinami równa się je w pionie czy jako odległość między jednym a drugim? Jeżeli w pionie, to... właściwie dlaczego, skoro wieniec jest równo wypoziomowany?
Pod-pytanie do tego: pytałem o montaż wiązarów na ścianach nośnych, pytam teraz o ściany działowe: czy te powinno się murować idealnie do wysokości wiązarów, czy w tej sytuacji należy zostawić np. 5 mm odległości, która zostanie wypełniona higroskopijną pianką uszczelniającą (chodzi mi o to, aby obciążenia dachu nie były przekazywane na mniej wytrzymałe ściany nośne, ale szczelność była zachowana, co później będzie powodowało ich pękanie), czy też trzeba je przytwierdzić do wiązarów (bo może mój sposób rozumowania jest błędny)?

Czy wiązary powinny być przytwierdzane bezpośrednio do wieńca (na wystające śruby zatopione w szalunku) czy do murłaty? Co właściwie daje murłata? Czy murłata - jeżeli zaplanowana w projekcie - powinna być w jakiś sposób przyklejona czy przywiercona do wieńca? Jak?

Pytanie o same wiązary/więźbę dachową:
Zauważyłem, że na wielu budowach przyjeżdżają gotowe wiązary... Niektórzy wykonują dach krokiew po krokwi, czyli więźba dachowa. Drugi przypadek jest chyba podyktowany niestandardowym/nieregularnym kształtem dachu.
Pierwszy przypadek to po prostu prefabrykat. Czy nie ma na rynku dostępnych prefabrykatów dachu, który byłby kopertowy (lub w niestandardowym kształcie)? Bo jeżeli jest dostępny, to jaki jest sens montażu krokwi do krokwi przez dekarzy? To przecież zajmuje czas, a czas to $$$. Poza tym w fabryce jest chyba mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia błędu konstrukcyjnego, niż przez niekompetentną ekipę dekarską.
Która opcja jest lepsza i dlaczego?

Pytanie o ściany działowe:
Zauważyłem, że są one murowane z bloczków. Czy jeżeli bloczek ma 12 cm grubości a tynki z obu stron mają po 2 cm, to czy nie lepiej jest taką ścianę zbudować z drewnianego szkieletu, płyty MDF, wełny mineralnej w środku i płyty kartonowo-gipsowej na zewnątrz? Czy takie coś jest w ogóle dopuszczalne? Czy materiał wykonania ścian działowych jest zawsze ściśle określony w projekcie budowy, czy tutaj zostaje pewna dowolność?

Wykończenie ścian:
Czy nie jest prościej i szybciej wykończyć wszystkie ściany płytą mdf klejoną na pianoklej i do tej przykręcić płytę G-K, i ją wygładzić i pomalować?
Czy w przypadku takiego wyboru należy rozprowadzać pianoklej na obrzeżach i środku płyty czy trzeba tutaj używać innego kleju rozprowadzanego równomiernie na całej powierzchni płyty?
Czy należy zostawiać jakąś szczelinę między ścianą nośną a płytą G-K? (pytam o to jak zrobić, aby między ścianami nie gromadziła się wilgoć).
Osobiście sam bym chciał robić w domu u siebie taki rodzaj wykończenia z uwagi na mniejsze zapylenie podczas prac, większą prostotę wykonania i łatwiejsze rozmieszczenie przewodów elektrycznych w domu.
Co Wy o tym myślicie?

Nie potrafiłem tego znaleźć nigdzie, ale chciałem zapytać o usytowanie domu wobec stron świata (pytam także o projekt z powyższego forum). Czytałem różne fora i różne opinie. Ja osobiście chciałbym mieć sypialnię od strony wschodniej, bo teraz mieszkam w pokoju od strony zachodniej i jest to bardzo problematyczne dla mnie.
Jak to wygląda u Was i dlaczego?

Ostatnia kwestia: poszukiwanie na forum Murator.
Nie zakładam z góry złych intencji użytkowników tego forum, ale przeglądając materiały z forum M. stwierdzam, że gdybym chciał opierać swoje przyszłe działania budowlane praktyczne na teorii zawartej na portalu M. - mógłbym źle skończyć. Wielu ludzi tam to jedynie przedstawiciele handlowi swoich firm i produktów. Częstokroć wyceny produktów i usług są nieaktualne, a procedury wykonania niektórych czynności budowlanych niekompletne i nawet ja to widzę, a ja jestem młody i niezbyt doświadczony, więc co dopiero ludzie, którzy przepracowali w budwlance kilkadziesiąt lat. Wiele artykułów jest sponsorowanych, pisanych pod dany produkt, inne w ogóle nie mają komentarzy, więc jest mi ciężko w jakikolwiek sposób odnieść się do danego artykułu osobiście.
Pozwolę sobie więc dalej zadawać pytania tutaj, respektując oczywiście wszelkie zasady forum.
Uważam, że osoby samodzielnie chcące wybudować sobie dom samodzielnie mogą mieć podobne pytania - każdy chce mieszkać jak najtaniej i ja najlepiej. Ja też.

A zatem pozdrawiam wszystkich z deszczowego dzisiaj Manchesteru.

Darek.
Odpowiedz


#16
Witam. Czy drzwi te do kotłowni (te z boku budynku ?są wymagane ? Czy można się ich "pozbyć "?
Odpowiedz
#17
Kolego DaroManchest. Czy ty już kiedyś zbudowałeś cokolwiek swoimi rękami , może pracowałeś jako pomocnik? czy tylko teoria i zamierzasz zacząć przygodę z budownictwem?.
Odpowiedz
#18
....czy można się ich "pozbyć ?...
Pewnie że można u mnie ich brak.  Smile
Adhibe rationem difficultatibus
Odpowiedz
#19
Lukas0685,
Wykonywałem w życiu wiele zawodów, zarówno biurowych jak i terenowych. Pracowałem jako pomocnik budowlańca, ale niezbyt długo. Dużo pomagałem w remoncie swojego dachu. Mam uprawnienia ka koparko-ładowarki i ładowarki.

Nie wiem tylko w jakim kontekście pytasz...

Chciałbym jednak zacząć robić coś perspektywicznego, czyli założyć własną firmę budowlaną budującym ludziom domy do stanu surowego zamkniętego.
Nie boję się ciężkiej pracy; chcę jednak, żeby była ona godziwie wynagradzana. Dlatego myślę o powrocie do Polski, nauczeniu się budowania i wyjeździe na Zachód za lepszymi pieniędzmi.

Jestem o wiele bardziej pracowity, niż murzyni pracujący na budowach. Jak pracowałem z nimi, to zarabiałem tyle sami, mimo, że oni nie znali prawie w ogóle języka, a ja znam angielski w stopniu komunikatywnym i niemiecki w stopniu dobrym.
Jestem o wiele lepiej przygotowany teoretycznie i o wiele bardziej ambitny niż oni.
Posiadam pewien kapitał na start.
Wiem, że nie mam tyle doświadczenia, co Łukasz Budowlaniec, ale żaden budowlaniec nie startował z tego poziomu praktycznej wiedzy, na którym jest dzisiaj. Daję sobie więc pewien ,,kredyt", ale nie nie spocznę na laurach i się nie poddam.

Poza tym kontynuując wątek: gdybym znał odpowiedzi na te pytania i miał wiedzę praktyczną, to nie pisałbym na tym forum, tylko budował ludziom domy, może sam uczył niektórych ludzi fachu budowniczego.
Mało tego, nie ceniłbym się jak amator, tylko jak profesjonalista, bo na takich też jest popyt.

Pytam o kwestie teorii z praktycznego punktu widzenia. Nie jestem aż tak głupi, żeby nie wiedzieć, że są ,,szkoły budowlane" i różnego rodzaju kierunki specjalistyczne. Problem jednak polega na tym, że system edukacji jest całkowicie skorumpowany. W szkołach i na uniwersytetach uczą jednego, a w życiu wymagają drugiego.
Sytuacja będzie wyglądała tak, że ja pójdę na studia na architekta, stracę czas, pieniądze i możliwości, a jak już skończę, to wyobrażenia i oczekiwania zostaną brutalnie zmiażdżone przez szarą rzeczywistość.
Mam już jedne studia - z bankowości. Już na samych studiach głośno były poruszane temat, że to, czego się uczymy prawie w ogóle nie pokrywa się z realnym zapotrzebowaniem ze strony pracodawców. I co? Nic. Cisza.
Drugi raz nie popełnię tego błędu.

Kwestia ludzi.
KAŻDY CHCE SIĘ WYBUDOWAĆ JAK NAJLEPIEJ, JAK NAJSZYBCIEJ I JAK NAJTANIEJ. KAŻDY, ABSOLUTNIE KAŻDY. Pierwsze i trzecie mogę zaoferować bez problemu, kosztem drugiego. U mnie pójdzie dłużej, ale będzie tanio i solidnie.
Ponadto - wracając do mojej osoby - cały czas się uczę. Nie przepijam czasu, pieniądzy ani możliwości, więc mam pewną przewagę nad tymi, którzy po 8 godzinach pracy odpalają telewizor czy idą na piwo do baru.
Na pewno nie zamierzam zostać Januszem Budownictwa.
Uważnie śledzę kanał, i uczę się ile tylko mogę. Mam jednak swój własny umysł i nawet oglądając poszczególne filmy widzę co można by ulepszyć w firmie budowlańca budującego domy pod SSZ.

Sęk w tym, że im więcej wiem, tym więcej mi się pokazuje tego, co jeszcze muszę wiedzieć, czyli jeżeli odpowiem sobie na jedno pytanie przy pomocy zdobytej wiedzy - niemal od razu pojawiają się co najmniej 3 następne wynikające z poprzedniego. Trochę tak jakby... ulepszanie tego, co już wiem.

Nie poddam się. I zrobię wszystko, żeby zwyciężyć.
Odpowiedz
#20
Zapytałem ponieważ pytałeś o rzeczy , ktrórę są podstawowe w tej branży. Moim zdaniem brakuje ci troszkę doswiadczenia i praktyki. Siedzisz za granicą i tam trechnologia jest trochę inna niż w Polsce. To jest tylko forum i tutaj raczej nie znajdzesz bardzo fachowych odpowiedzi. Moim zdaniem musisz popracować konkretnie na budwie i wtedy wszystko ci się rozjaśni. Ty masz studia z bankowości i dlatego pewnych kwesti nie rozumiesz poprostu. Ja mam inżyniera i łatwiej mi to przychodzi. Kiedyś pracowałem w tej brnaży ze względu na to , że tata miał firmę budowlaną i dlatego nabrałen troszkę doświadczenia. Mimio to nie czuję się w tym dobrze. Tak jak napisałem tylko praktyka.
Pozdrawiam i życzę powodzeniaSmile
Odpowiedz




Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  
Menu