Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Górki k.Mielca
#1
Witam wszystkich.
Naszą budowę rozpoczęliśmy w lipcu 2018 roku po 10 miesięcznych zmaganiach z papierologią.
Budujemy sami w miarę możliwości i umiejętności (tak więc totalna amatorka)  [Obrazek: smile.png] 
Od dłuższego czasu marzyliśmy o własnym domku, ale zawsze wydawało nam się to za trudne i za drogie.
Dopiero Łukasz przekonał nas że "niemożliwe nie istnieje..." i tak to się zaczęło.
Budowę rozplanowaliśmy na dwa etapy:
2018 - przygotować działkę, zrobić przyłącza i fundamenty.
2019+ - ściany, dach i cała reszta aż do końca.

Trochę fotów.

   
   
   
   

Nie jestem biegłym forumowiczem, trochę mi schodzi wrzucanie fotek i poskładanie tego do kupy. Smile

Kopane do niwelatora ok 15-16 cm poniżej góry ławy, żeby jeszcze było miejsce na deski.
   
Nie udało mi się znaleźć używki na alledrogo kupiłem więc zestaw (niwelator,statyw,łata) 589PLN - przyda się jeszcze nie raz.

Byłoby zbyt pięknie gdyby ani razu nie zalało wykopu, niestety nie było  Tongue
   
Kolejny wydatek to pompa, ale i dla niej będę miał przyszłościowe zastosowanie (182PLN)

   
Drut w odcinkach 12m, strzemiona kupowane gotowe (1,2PLN/szt.)

   
Całe deskowanie itp. robione wg. instrukcji Łukasza dostępnych na YT więc nie będę o tym przynudzał.
Grunt trochę gliniasty dlatego między deskami wykopane ok. 55 cm, na spód poszedł piasek ok. 15 cm (oczywiście zawibrowany),
a dopiero na to 10 cm chudziaka.
Odpowiedz
#2
Skąd pomysł na podsypkę z piasku i zawibrowanie go?
Odpowiedz
#3
Trzeba było utwardzić wjazd żeby pompa miała jak dojechać.
   
Jeśli chodzi o kosztorys to mam ich w sumie 3:
1 - koszt samego domu
2 - wszystkie sprzęty zakupione do budowy domu
3 - wszystko inne co trzeba było zrobić wokół domu, ale nie związane bezpośrednio z budynkiem (jak np. utwardzenie dojazdu)

Jak najmniej wody do betonu, jak najwięcej na beton, dni gorące więc często trzeba było polewać.
   
Oczywiście w naszych zmaganiach nie jesteśmy całkiem sami.
Jako człowiek z większym doświadczeniem, który coś już kiedyś zbudował pomaga tata Bodzio, dogląda wszystkiego i udzielił nam miejscówki drugi tata Czesio, a przy pracach wymagających większych zasobów ludzkich pomaga szwagier Damian.
Cały plan opierał się tak wogóle na sprzedaży mieszkania w Mielcu i przeprowadzeniu się na wieś żeby na budowę było jak najbliżej.
   

ściany fundamentowe zostały wykonane z pustaków szalunkowych układanych na sucho i zalane betonem.
   
Różnica poziomu wyszła 2,5 cm - do wyprostowania na pierwszej warstwie bloczków.
Pustaki z Radbetu 25x25x50 cm

Warto zastemplować narożniki
   

Całość zazbrojona na pierwszej i ostatniej warstwie w poziomie i na narożnikach w pionie
   

No i znowu woda na beton, a potem dysperbid
   
Stopa tylko w kotłowni, kominka nie będzie.

Styropian wodoodporny 10cm
   
Zarówno ściana jak i płyty miały po metrze więc nie trzeba było ciąć. (tylko na rogach)

Na całość zaciągnięta folia kubełkowa i zawinięta do środka żeby zabezpieczyć styropian podczas zasypu.
   
No i wyrównane dookoła.
   

(22.04.2019, 10:57)lukas0685 napisał(a): Skąd pomysł na podsypkę z piasku i zawibrowanie go?

Chyba od Łukasza, ale nie pamiętam dokładnie. Chodziło o zrobienie poduszki z piasku żeby ława nie leżała bezpośrednio na gruncie gliniastym. W Krośnicach na drugiej budowie był z tym problem i tam ława pękała.

Zasypane, rozgrabione i zostawione
   
Z piachem to wogóle był jakiś problem, albo chcieli mi wcisnąć biały, albo wołali jak za zboże, albo auto się akurat popsuło - normalnie masakra.
W efekcie końcowym poszło większość żółtego i dosypane jeszcze dwa auta białego, ale zdecydowanie polecam żółty, niebo a ziemia jeśli chodzi o zagęszczanie. Tyle że ja i tak nie wibrowałem od razu, wrzuciłem wszystko do środka rozgrabiłem  i zostawiłem na zime. 
   

Zima to najgorszy okres budowania - bo nie można budować  Tongue
Ale można sobie blaszaka postawić.
   
Przynajmniej troche gratów się zmieści i nie będzie trzeba zajmowac teściowego blaszaka  Big Grin
Tylko pamiętajcie go zamykać za każdym razem, bo jak nie to wam przyjdze jakaś menda je@#&% i ukradnie wiertarke, szlifierke,
szpule kabla i chyba jeszcze kobyłke bo drugiej znaleźć nie mogę. Pozdrawiam serdecznie, a jak cie znajde to ci nogi z dupy powyrywam to już do mnie nie przyjdziesz  Angry

Dobrze byłoby się od razu ogrodzić, ale priorytetem jest dom, potem ogrodzenie w miarę możliwości finansowych. Póki co zamonciłem kilka zabezpieczeń,które powinny zrobić robotę.

Zima się skończyła i można budować dalej.
Piasek osiadł ile mógł resztę trzeba dobić skoczkiem
   
Jeśli ktoś jest z okolic Mielca to w ELTECHU na Korczaka można pożyczyć skoczka w piątek po południu za 120PLN + 500PLN(kaucja zwrotna)
zrobić robotę w sobotę, oddać w poniedziałek rano i płacimy tylko za jedną dobę Smile

Sciągamy do dechy na równo zostawiając 12 cm.
   
Że ściana nie była idealnie równa w poziomie to i tu nam idealnie nie wyjdzie, ale i nie musi.

Kanaliza jak w projekcie, siatki zgrzewane i prowadzenie z druta co 2m.
   
Że pustaki miały 50cm to budynek zrobiliśmy 12,5x10m żeby nie kombinować z cięciem. Da nam to dodatkowe 25cm na szerokości w kuchni.

Że w garażu gratów przybywa warto zaopatrzyć go w regały
   
Wybierać jest w czym, ale te z Castoramy które Łukasz testował są fajne. Ja wziąłem sobie: FORM EXA 180 X 120 X 45 CM 5 PÓŁEK
Montaż jest szybki i prosty, wyglądają na solidne, jedyny minus to cena 178PLN/szt
Odpowiedz
#4
Ceny idą w górę
W 2018 płaciłem 230PLN/m3 B20 w okolicznej betoniarni.
Dziś już wołają 250PLN za B15 - masarakra.
   

Prowadzenie z druta znacznie ułatwia robotę.
   
Bodzio jest zadowolony.

Bloczki zamawiane jeszcze w grudniu 2018
8,5PLN za 24x24 i 4,5PLN za 12x24 - SOLBET
Agrobaza Otałęż
   
   
   

Teraz święta, a majówka wiadomo: słońce, woda, piasek ... betoniarka  Big Grin
Odpowiedz
#5
Pochwała należy się za samodzielną robotę. Następnym razem murujcie od sznura i pilnujcie płaszczyzny z jednej strony. Zobaczcie co się dzieje na 14 zdjęciu. Zwróćcie na to uwagę przy ścianach.
Odpowiedz


#6
Hej, też myślałem nad wrzuceniem palet z bloczkami na chudziaka do środka, nie myślisz jednak, że utrudni Ci to murowanie - sprawdzanie przekątnych? Te prowadniki z drutu dużo wbijałeś w piasek? Trzymało się to dobrze, też myślę aby wykonać je z drutu a nie profili, nie próbowałeś ich później wyciągać aby odzyskać drut?
Odpowiedz
#7
(22.04.2019, 17:19)Bulbulator napisał(a): Pochwała należy się za samodzielną robotę. Następnym razem murujcie od sznura i pilnujcie płaszczyzny z jednej strony. Zobaczcie co się dzieje na 14 zdjęciu. Zwróćcie na to uwagę przy ścianach.


Pisałem że totalna amatorka  Smile a pustaki nie były murowane tylko ułożone na sucho i zalane.

(22.04.2019, 19:38)retronora napisał(a): Hej, też myślałem nad wrzuceniem palet z bloczkami na chudziaka do środka, nie myślisz jednak, że utrudni Ci to murowanie - sprawdzanie przekątnych? Te prowadniki z drutu dużo wbijałeś w piasek? Trzymało się to dobrze, też myślę aby wykonać je z drutu a nie profili, nie próbowałeś ich później wyciągać aby odzyskać drut?

Palety są wrzucone tak aby nie zasłaniały przekątnych. Druty do których przyspawywałem prowadzenia miały po 35cm i trzymało się dobrze, trzeba tylko uważać żeby na nie nie nadepnąć podczas zalewania. Drutu nie odzyskiwałem, został jako dodatkowe zbrojenie.
Odpowiedz
#8
Fajna robota - powodzenia Smile
Dobry patent z mocowaniem z bloczków przy wiązaniu belek na zbrojenia.

Co do ustawienia palet na chudziaku - w razie konieczności ich przestawienia - ja używałem paleciaka. Chyba nawet jest na jakichś fotach w dzienniku Smile

A jak poszło zagęszczenie?
Ile cm od góry zostawiłeś?
Dużo osiadło po zimie?
A jak później zagęszczałeś, to siadło jeszcze więcej?

Z jednej strony polecam takie rozwiązanie dla szwagra, ale z drugiej strony mam obawę, że się dobrze nie zagęści... Prawidłowo zagęszcza się kilkukrotnie, warstwami co 30-40cm. Może być ciężko zrobić to na raz przy zasypie na metr.
Odpowiedz
#9
Ja zasypywałem fundamenty początkiem listopada 2018, koleś sypał koparko ładowarką do środka a ja już wtedy jeździłem skoczkiem, ciężko było nadążyć i nie było tak idealnie tak jak pisze Michał warstwami po 30-40cm. Połowę zasypu dość dobrze "wyskoczkowałem", jedną czwartą tak średnio a ostatnią ćwiartkę prawie wcale. Tak to było zostawione teraz do wiosny i miałem zrobiony odpływ wody przez przepust zostawiony na kanalizację, aby nie zbierała się wewnątrz woda. Ponad 3 tyg temu przywiozłem skoczka i niestety ta ćwiartka co była nie ubijana to była masakra, zaczęła się tak trząść cała jak galareta i zaraz woda zaczęła wychodzić na górę, trzeba było kopać dołki i wybierać wodę. Reszta ubijała się świetnie i na raz przejechałem całość i nie widziałem sensu jeździć więcej. Zebrałem całość na te 12cm i powiem Wam, że mocno się zdziwiłem w ostatnią sobotę przy układaniu kanalizacji jak okazało się, że całość siadła po tych 3 tyg. ponad 2cm i teraz mam 14cm i więcej. Nie wiem czy teraz może przy wyższych termperaturach coś puściło niżej i dopiero teraz siadło.
Odpowiedz
#10
(23.04.2019, 06:11)Michał G. napisał(a): Fajna robota - powodzenia Smile
Dobry patent z mocowaniem z bloczków przy wiązaniu belek na zbrojenia.

Co do ustawienia palet na chudziaku - w razie konieczności ich przestawienia - ja używałem paleciaka. Chyba nawet jest na jakichś fotach w dzienniku Smile

A jak poszło zagęszczenie?
Ile cm od góry zostawiłeś?
Dużo osiadło po zimie?
A jak później zagęszczałeś, to siadło jeszcze więcej?

Z jednej strony polecam takie rozwiązanie dla szwagra, ale z drugiej strony mam obawę, że się dobrze nie zagęści... Prawidłowo zagęszcza się kilkukrotnie, warstwami co 30-40cm. Może być ciężko zrobić to na raz przy zasypie na metr.
Zagęszczanie poszło dobrze. Piachu sypałem praktycznie na fula, troche siadło po zimie a reszte dobił skoczek. Jeszcze troche musiałem wybrać przy ściąganiu tak więc było ok. Przy wkopywaniu kanalizy nic sie nie obsypało.

(23.04.2019, 07:01)retronora napisał(a): Ja zasypywałem fundamenty początkiem listopada 2018, koleś sypał koparko ładowarką do środka a ja już wtedy jeździłem skoczkiem, ciężko było nadążyć i nie było tak idealnie tak jak pisze Michał warstwami po 30-40cm. Połowę zasypu dość dobrze "wyskoczkowałem", jedną czwartą tak średnio a ostatnią ćwiartkę prawie wcale. Tak to było zostawione teraz do wiosny i miałem zrobiony odpływ wody przez przepust zostawiony na kanalizację, aby nie zbierała się wewnątrz woda. Ponad 3 tyg temu przywiozłem skoczka i niestety ta ćwiartka co była nie ubijana to była masakra, zaczęła się tak trząść cała jak galareta i zaraz woda zaczęła wychodzić na górę, trzeba było kopać dołki i wybierać wodę. Reszta ubijała się świetnie i na raz przejechałem całość i nie widziałem sensu jeździć więcej. Zebrałem całość na te 12cm i powiem Wam, że mocno się zdziwiłem w ostatnią sobotę przy układaniu kanalizacji jak okazało się, że całość siadła po tych 3 tyg. ponad 2cm i teraz mam 14cm i więcej. Nie wiem czy teraz może przy wyższych termperaturach coś puściło niżej i dopiero teraz siadło.

Mi sie wydaje że wszystko zależy kto jaki ma grunt i jaki piasek wsypie tak więc nie ma jednego przepisu na wszystkie zasypy.
Odpowiedz




Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  
Menu